W imperium Inków, czyli dlaczego każdy musi kiedyś pojechać do Peru

W imperium Inków, czyli dlaczego każdy musi kiedyś pojechać do Peru

Peru, kraina Andów, Machu Picchu, imperium Inków i nieprzemierzonej Amazonii- nie wyobrażaliśmy sobie, żeby tego kraju zabrakło na trasie naszej podróży po Ameryce Południowej. Niesamowite nagromadzenie atrakcji (oraz oczywiście chęć odwiedzenia nas) przywiodła tu również Ani brata, Marcina (zwanego Cinkiem) oraz naszego kolegę, także Marcina, z którymi to podróżowaliśmy bardzo intensywnie przez ostatnie trzy tygodnie (co było powodem naszej dłuższej nieobecności tutaj).
Zanim jednak spotkaliśmy się z nimi w stolicy kraju, Limie, czekała nas nie lada przeprawa, aby dotrzeć tam z Ekwadoru.

Czytaj dalej

Indonezja, czyli w krainie orangutanów, wulkanów i bajecznych plaż

Indonezja, czyli w krainie orangutanów, wulkanów i bajecznych plaż

Przekroczyliśmy równik i po raz pierwszy w życiu jesteśmy na południowej półkuli naszego globu! Od ponad dwóch tygodni przebywamy w Indonezji i kraj ten zdążył już podbić nasze serca piękną przyrodą (o tym szerzej za chwilę), uśmiechem na twarzach bardzo przyjaznych mieszkańców i wyśmienitym jedzeniem (przebojem jest grillowany kurczak na patykach w słodkim sosie sojowo-orzeszkowym). Z Anią zgodnie stwierdziliśmy, że jak na razie Indonezja zajmuje na naszej liście „The best of” drugie miejsce tuż za Nepalem i że także tutaj musimy kiedyś powrócić!

Czytaj dalej

Wędrówka wokół i wewnątrz łańcucha Annapurny, czyli przygoda życia

Wędrówka wokół i wewnątrz łańcucha Annapurny, czyli przygoda życia

Długo nas nie było (za nami ponad 3 tygodnie trekkingu), a więc po kolei:
1. Przełęcz Thorung La (5416 m n.p.m.) zdobyta! Jest to nasz życiowy rekord wysokości, który okupiliśmy potem, krwią (z nosa), najgorszym bezdechem w życiu w przypadku Ani (ja czułem się zdecydowanie gorzej zdobywając Jabal Toubkal w Maroko), ale satysfacja jest ogromna. Samo przejście nie było aż tak trudne jak się spodziewaliśmy (śnieg tylko po kolana), szczególnie biorąc pod uwagę to co wydarzyło się tam kilka tygodni temu oraz fakt, że szlak został ponownie otwarty dopiero na kilka dni przed naszym przejściem.

Czytaj dalej

Pokhara i początek trekkingu w Himalajach!

Pokhara i początek trekkingu w Himalajach!

Wczoraj po 8 godzinach w autobusie z Katmandu przyjechaliśmy do Pokhary, która stanowi bazę wypadową do górskich wędrówek w masywie Annapurny. Spodziewaliśmy się górskiego miasta w stylu naszego Karpacza albo Zakopanego, a zastały nas tutaj palmy, upał i beach bary umieszczone nad pięknym jeziorem otoczonym wzgórzami. Przez dwa dni załatwiliśmy pozwolenie na trekking i przedłużyliśmy nepalską wizę, a dzięki spacerowaniu oraz jeździe na rowerze w klapkach i krótkich spodenkach czujemy się jak na letnich wakacjach.

Czytaj dalej