Wyprawa po pustyni Gobi i przyjazd do Państwa Środka

Wyprawa po pustyni Gobi i przyjazd do Państwa Środka

We wtorek po północy dojechaliśmy do Pekinu skrajnie wyczerpani po ponad 30 godzinach w pociągu, autobusie i taksówce. Nasz przejazd zaczęliśmy dwa dni wcześniej popołudniu wyjeżdżając pociągiem z Ułan Bator na granicę mongolsko-chińską. Nie było już biletów na tanie kuszetki (ang. hard sleeper), więc w ramach oszczędności wzięliśmy miejsca siedzące (podobne jak na trasie Ryga-Moskwa), co było ciekawym przeżyciem- szczególnie, gdy w środku nocy do wagonu wpada tłum, ktoś cię budzi i próbuje udowodnić, że twoja miejscówka to najwyższa półka pod sufitem przeznaczona na bagaż.

Czytaj dalej