Wyprawa po pustyni Gobi i przyjazd do Państwa Środka

Wyprawa po pustyni Gobi i przyjazd do Państwa Środka

We wtorek po północy dojechaliśmy do Pekinu skrajnie wyczerpani po ponad 30 godzinach w pociągu, autobusie i taksówce. Nasz przejazd zaczęliśmy dwa dni wcześniej popołudniu wyjeżdżając pociągiem z Ułan Bator na granicę mongolsko-chińską. Nie było już biletów na tanie kuszetki (ang. hard sleeper), więc w ramach oszczędności wzięliśmy miejsca siedzące (podobne jak na trasie Ryga-Moskwa), co było ciekawym przeżyciem- szczególnie, gdy w środku nocy do wagonu wpada tłum, ktoś cię budzi i próbuje udowodnić, że twoja miejscówka to najwyższa półka pod sufitem przeznaczona na bagaż.

Czytaj dalej

Po mongolskich stepach śladami Czyngis-chana

Po mongolskich stepach śladami Czyngis-chana

Przedwczoraj wróciliśmy do Ułan Bator z siedmiowej podróży z Justyną i Leszkiem po stepach Mongolii centralnej. Aby opisać jak dziki jest to kraj należy na początek przedstawić kilka podstatowych faktów z dziedziny demografii: powierzchnia Mongolii jest około 3 razy większa od Polski, a zamieszkują ją niecałe 3 miliony ludzi (przy czym prawie milion mieszka w Ułan Bator), co daje średnie zaludnienie mniej niż 2 mieszkańców na kilometr kwadratowy (w Polsce: 123). 200km za Ułan Bator kończy się asfaltowa droga a trasa zmienia się w wiele nitek piaszczystych dróżek wytyczonych zupełnie dowolnie przez środek stepu.

Czytaj dalej