Irkuck i wyspa Olchon, czyli surowe piękno Bajkału

Irkuck i wyspa Olchon, czyli surowe piękno Bajkału

Po czterech dniach zamknięcia w Kolei Transsyberyjskiej i oglądania wyłącznie okazałych budynków dworców otoczonych komunistyczną brzydotą Irkuck zauroczył nas od pierwszego wejrzenia (a dokładniej rzecz ujmując: od pierwszego dziennego wejrzenia, bo poprzedniej nocy dotarliśmy zaledwie do hostelu blisko dworca). Już spacer w słońcu po moście łączącym dwie części miasta oraz zwiedzanie głównego placu otoczonego cerkwiami, polską katedrą katolicką i nowoczesną nadrzeczną promenadą wprawił nas w doskonały nastrój. Potem było już tylko lepiej. Nieformalna stolica wschodniej Syberii jest pełna unikatowych drewnianych domków z bardzo bogatą ornamentyką drzwi i okien- stanowią one idealne i bezpretensjonalne połączenie wiejskiej prostoty z miejskim wyrafinowaniem. Dla Ani, która ma obsesję na punkcie fotografowania właśnie drzwi i okien był to raj na ziemi, a dla mnie- powód do rozbawienia przechodzącego w lekką irytację, gdy zatrzymywaliśmy się przy każdym napotkanym budynku.

Czytaj dalej