Namaste, India! Żegnaj, Nepalu!

Namaste, India! Żegnaj, Nepalu!

Dziś rano po 28 godzinach w trasie zajechaliśmy nareszcie do Varanasi. Najpierw spędziliśmy 10 godzin w autokarze na granicę, która stanowi nową jakość pod względem rozgardiaszu i chaosu na niej panującego. Potem przez ponad trzy tłukliśmy się lokalnym PKS-em, gdzie jako jedyni obcokrajwcy stanowiiśmy świetny preteks do żartów wśród innych pasażerów. Następnie w środku nocy czekaliśmy kolejne trzy godziny na opóźniony pociąg dzieląc zalatujący moczem peron z setkami Hindusów leżących na ziemi, licznymi szczurami bięgającymi wokoło oraz grupką równie zagubionych i zmęczonych turystów jak my. Na koniec 8 godzin spędziliśmy śpiąc na kuszetkach, przy których te w kolei mongolskiej postrzegane przez nas dotychczas jako najmniej higieniczne awansowały do klasy biznes.

Czytaj dalej