Sri Lanka, czyli przemierzając morze herbaty

Sri Lanka, czyli przemierzając morze herbaty

Ayubowan! Welcome to Sri Lanka!
Przez 10 dni przemierzaliśmy tę piękną wyspę, zwaną kiedyś Cejlonem, która słynie z największych na świecie plantacji herbaty rozłożonych malowniczo na soczystozielonych wzgórzach, pikantnego rice & curry oraz jednych z najpiękniejszych plaż na świecie. Wycieczka ta zdecydowanie różniła się od naszej wcześniejszej podróży pod dwoma względami. Po pierwsze, dołączyła do nas Ani mama, nasza przyjaciółka Kasia oraz jej mama, więc stanowiliśmy dość sporą grupę o zdecydowanie kobiecym zabarwieniu. Po drugie, korzystaliśmy z usług poleconego przez naszego kolegę kierowcy, który obwoził nas po wyspie zapewniając nocleg- przeważnie o dużo wyższym standardzie niż przez poprzednie cztery i pół miesiąca. No cóż, każdemu w życiu należy się od czasu do czasu odrobina luksusu. A więc po kolei.

Czytaj dalej

Full India power!

Full India power!

Długo nas nie było, gdyż niecałe trzy tygodnie temu dołączył do nas od dawna wyczekiwany Marcin, brat Ani (przez przyjaciół i znajomych zwany Cinkiem, więc tak go będziemy odtąd tytułować) i naprawdę wiele się przez ten czasu wydarzyło, program mieliśmy napięty a dostęp do internetu utrudniony. Indie zapewniły nam po raz kolejny (Cinkowi po raz pierwszy) cały wachlarz zarówno pozytywnych jak i skrajnie negatywnych wrażeń: od zachwytu nad kolonialną architekturą Bombaju i niesamowitością starożytnego Hampi, relaksem na plażach na Goa i w Kerali oraz pływaniem wynajętą łodzią po tropikalnych kanałach aż po noc spędzoną na chodniku Bombaju wśród szczurów i bezdomnych, dwudniową przeprawę przez Bangalore (które szczyci się mianem technologicznego serca Indii, a w naszych oczach jest chyba najmniej przyjemnym miastem na subkontynencie) i noc w autobusie, gdy obsługujący go młodzian zapomniał nas obudzić na naszym przystanku i straciliśmy pół dnia na powrót do miejsca docelowego.

Czytaj dalej